Predazzo, W>=ochy, 09.02.2026. Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Mediolan i Cortina diAmpezzo 2026. Polak Kacper Tomasiak (srebrny medal) pozuje do zdjIcia podczas dekoracji po konkursie skokUw narciarskich na skoczni normalnej w Predazzo, 9 bm. (gj)
Kapitalne emocje na normalnej skoczni podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Predazzo! Kacper Tomasiak sięgnął po srebrny medal, zapisując się złotymi zgłoskami w historii polskich skoków narciarskich. 19-letni debiutant został wicemistrzem olimpijskim, dając Polsce kolejny powód do dumy.
Świetne treningi zapowiedzią sukcesu
Już niedzielne treningi (8 lutego) jasno pokazywały, że reprezentanci Polski mogą liczyć się w walce o czołowe lokaty. Najlepiej prezentował się Kacper Tomasiak, który w sezonie 2025/26 wyrósł na niespodziewanego lidera kadry narodowej.
Forma młodego skoczka była na tyle wysoka, że w jednej z serii treningowych plasował się nawet na drugim miejscu. Trener Maciej Maciusiak, widząc dyspozycję swojego podopiecznego, zdecydował się odpuścić mu trzeci, ostatni skok treningowy.
Trudny dzień Stocha i Wąska
Zupełnie inaczej wyglądał występ Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski, który 9 lutego obchodził 12. rocznicę pierwszego złota z Soczi 2014, nie zdołał odnaleźć się na normalnej skoczni w Predazzo. Skok na odległość 100 metrów, przy sprzyjającym wietrze i bez punktów rekompensaty, nie dał mu awansu do serii finałowej. Stoch zakończył konkurs na 38. miejscu.
Do finału nie awansował również Paweł Wąsek. Mimo powrotu do kadry i treningów w Zakopanem, forma okazała się niewystarczająca, by znaleźć się w najlepszej trzydziestce.
Tomasiak bez kompleksów w olimpijskim debiucie
Na zupełnie innym biegunie znalazł się Kacper Tomasiak. 19-latek oddał znakomity skok na odległość 103 metrów i po pierwszej serii zajmował czwarte miejsce. Strata do podium wynosiła zaledwie 0,1 punktu, co zwiastowało ogromne emocje w finale.
Liderem był Niemiec Philipp Raimund, przed sensacyjnym Francuzem Valentinem Foubertem i Norwegiem Kristofferem Eriksenem Sundalem. Taką samą notę jak Polak uzyskał również Szwajcar Gregor Deschwanden.
Finał pełen wielkich skoków i srebro dla Polski
W finałowej serii poprzeczka zawisła bardzo wysoko. Japończyk Ren Nikaido poszybował na 106,5 metra, a chwilę później Deschwanden dołożył imponujące 107 metrów.
Tomasiak jednak wytrzymał presję. Skok na 107 metrów, wykonany w znakomitym stylu, zapewnił mu srebrny medal olimpijski. Lepszy okazał się jedynie Raimund, który triumfował z wynikiem 106,6 metra i przewagą 3,4 punktu nad Polakiem. Foubert nie udźwignął emocji i po skoku na 102,5 metra stracił szansę na złoto.
Skoki narciarskie – polska specjalność na igrzyskach
Skoki narciarskie od lat są jedną z najpewniejszych medalowych dyscyplin dla Polski. Od 2010 roku niemal każde zimowe igrzyska przynoszą Biało-Czerwonym krążek właśnie w tej konkurencji.
Historia zaczęła się w 1972 roku złotym skokiem Wojciecha Fortuny w Sapporo. Po długiej przerwie medalową passę odnowił Adam Małysz w Salt Lake City (2002), a później sukcesy kontynuowali Małysz i Kamil Stoch. Ostatnim medalistą przed Predazzo był Dawid Kubacki, który zdobył brąz w Pekinie w 2022 roku.
Teraz do tej elitarnej listy dołącza Kacper Tomasiak, dając nadzieję na kolejne wielkie sukcesy polskich skoków narciarskich.

