fot. TVP / Materiały prasowe
Telewizja Polska oficjalnie potwierdziła informacje, przekazane wcześniej portalowi Wirtualne Media, o trwających rozmowach dotyczących realizacji nowych odcinków. Plan zakłada powstanie sześciu epizodów, kontynuujących losy bohaterów po pamiętnym finale dziesiątej serii, wyemitowanym 27 listopada 2016 roku, który zgromadził przed telewizorami imponującą widownię liczącą 6,11 miliona osób.
Ten finał pozostawił widzów w dużej niepewności – Paweł Kozioł (Cezary Żak) niespodziewanie wygrał wybory prezydenckie, a w kulminacyjnym momencie wigilijnej kolacji u Koziołów w Wilkowyjach zgasły światła. Wiadomość o zwycięstwie przekazał mu wówczas telefonicznie brat, biskup Piotr Kozioł. Równolegle, po długiej rozłące, do ukochanego Kusego (nieżyjący już Paweł Królikowski) powróciła z USA Lucy (Ilona Ostrowska), a tajemnicze ustąpienie kulawizny Kusego skomentowała Dorotka słowami: “mama tatę wyleczyła
Decyzja o powrocie serialu w formie audiobooka, rozważana w 2025 roku, została ostatecznie zarzucona na rzecz pełnometrażowej produkcji telewizyjnej. Terminy nabierają szczególnego znaczenia: w połowie lipca 2025 roku minęło dokładnie dwadzieścia lat od pierwszego dnia zdjęciowego na planie “Rancza”. W marcu 2026 roku (dokładnie 5.03.2026) serial będzie obchodził dwudziestą rocznicę premiery pierwszego odcinka, a w listopadzie 2026 roku minie dekada od zakończenia emisji.

Kluczową kwestią dla wierności oryginałowi jest zaangażowanie głównych aktorów. Reżyser Wojciech Adamczyk, w rozmowie z Kanałem Zero, ujawnił, że odbył już wstępne rozmowy z Cezarym Żakiem (Kozioł) i Arturem Barcisiem (Czerepach), którzy wyrazili chęć powrotu do swoich ról. Scenariusze do nowych odcinków bazować mają na materiałach pozostawionych przez nieżyjącego już współtwórcę serialu, Roberta Bruttera (właśc. Andrzej Grembowicz). Adamczyk zapowiedział również dodatkową “niespodziankę” dla fanów, której szczegółów na razie nie ujawnia.
Powrót “Rancza” to nie tylko kontynuacja fabularna, ale przede wszystkim wydarzenie kulturalne o ogromnym znaczeniu sentymentalnym. Serial, który przez dziesięć sezonów i 130 odcinków zdobył status kultowego, wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością, czego dowodem są wysokie oglądalności powtórek na antenach TVP1, innych kanałach Telewizji Polskiej, Telewizji Puls oraz obecność w serwisie Netflix. Prace nad jedenastym sezonem, prowadzone z udziałem kluczowych twórców i aktorów oryginału, dają nadzieję na godne kontynuowanie historii Wilkowyj, wpisującej się na trwałe w krajobraz polskiej telewizji. Fani z niecierpliwością oczekują zarówno na nowe odcinki, jak i na zapowiadaną przez reżysera niespodziankę.

